Zapobieganie utonięciom dzieci: aktualizacja zaleceń
Autor: Adrian Goss
Rozmowa o bezpieczeństwie nad wodą powinna być elementem profilaktyki prowadzonej w gabinecie pediatrycznym. Amerykańska Akademia Pediatrii (American Academy of Pediatrics, APP) zaktualizowała stanowisko wydane w 2019 r., podkreślając, że żadna pojedyncza metoda nie chroni dziecka przed utonięciem. Skuteczność daje dopiero połączenie odpowiedniego nadzoru, ograniczenia dostępu do wody, nauki bezpiecznego zachowania oraz przygotowania opiekunów do podjęcia akcji ratunkowej.
Największe ryzyko dotyczy małych dzieci, które potrafią samodzielnie się przemieszczać, ale nie rozumieją jeszcze zagrożenia. Do wypadku często dochodzi poza czasem przeznaczonym na kąpiel, gdy dziecko niepostrzeżenie dostaje się do basenu lub innego zbiornika. W tej grupie samo polecenie „proszę pilnować dziecka” jest zbyt ogólne. AAP zaleca, aby opiekun umiejący pływać pozostawał na wyciągnięcie ręki od niemowlęcia, małego dziecka czy słabego pływaka.
Odmienny profil ryzyka obserwuje się u nastolatków. Utonięcia częściej zdarzają się w jeziorach, rzekach i innych naturalnych akwenach. Znaczenie mają przecenianie własnych umiejętności, lekceważenie warunków, zachowania impulsywne. W wywiadzie warto uwzględnić także używanie alkoholu lub innych substancji podczas wypoczynku nad wodą. Obecność ratownika zwiększa bezpieczeństwo, ale nie zwalnia rodziców z obserwowania dziecka.
Szczególnej uwagi wymagają pacjenci z padaczką i zaburzeniami ze spektrum autyzmu (ang. autism spectrum disorder, ASD). W przypadku dzieci z ASD istotnym problemem może być oddalenie się od opiekunów oraz wejście do wody bez ich wiedzy. Z kolei u pacjenta z padaczką ryzyko zależy m.in. od kontroli napadów oraz rodzaju kontaktu z wodą. Zalecenia powinny zatem wynikać nie tylko z wieku dziecka, lecz także z chorób współistniejących, sposobu spędzania wolnego czasu i umiejętności pływackich rodziny.
Podtrzymane zostało stanowisko, że naukę pływania można rozpoczynać po ukończeniu 1. roku życia, z uwzględnieniem gotowości rozwojowej dziecka. Nie wykazano natomiast, aby zajęcia prowadzone u niemowląt zmniejszały częstość utonięć. Kontrowersje budzą zwłaszcza programy oparte na wielokrotnym zanurzaniu i wywoływaniu odruchowego unoszenia się na wodzie. Mogą one stworzyć złudne poczucie bezpieczeństwa, a nawet u części dzieci utrwalić niechęć do późniejszej nauki.
Umiejętność przepłynięcia krótkiego odcinka nie jest jeszcze pełną kompetencją wodną. Dziecko powinno potrafić utrzymać się na powierzchni, zmienić kierunek i wydostać się z wody, ale równie ważne jest rozpoznawanie zagrożeń. Umiejętności zdobyte na basenie nie zawsze przekładają się na zachowanie w zimnej, głębokiej lub wzburzonej wodzie. Lekcje pływania nie mogą być zatem traktowane jako zamiennik nadzoru.
W zaleceniach ponownie wskazano na znaczenie pełnego ogrodzenia basenu, oddzielającego go także od domu lub ośrodka wypoczynkowego, z samozamykającą się furtką. Dzieci nieumiejące pływać oraz osoby korzystające z łodzi powinny używać właściwie dobranych, certyfikowanych kamizelek ratunkowych. Koła, rękawki i inne dmuchane akcesoria nie zapewniają porównywalnej ochrony.
Profilaktyka nie kończy się na poradach dla rodziny. Dokument zwraca uwagę na nierówności w dostępie do nauki pływania i bezpiecznych obiektów. Wyższe ryzyko utonięcia obserwowane w części grup rasowych, etnicznych oraz w społecznościach wiejskich wiąże się m.in. z ograniczoną dostępnością basenów, kosztami zajęć i niedoborem ratowników. Dlatego działania lekarza powinny obejmować również wskazywanie lokalnych programów oraz wspieranie rozwiązań ułatwiających dzieciom bezpieczny kontakt z wodą.
Podczas wizyty w gabinecie lekarskim warto zapytać, gdzie dziecko najczęściej przebywa nad wodą, kto sprawuje nad nim opiekę i czy domownicy potrafią przeprowadzić bezpieczną akcję ratunkową. Rodzice, dziadkowie oraz starsza młodzież powinni znać zasady resuscytacji. Po wydobyciu dziecka z wody o rokowaniu mogą decydować pierwsze minuty.
AAP porządkuje również nazewnictwo. Zamiast określeń takich jak „suche utonięcie”, „wtórne utonięcie” czy „prawie utonięcie” należy mówić o utonięciu zakończonym zgonem albo przeżyciem. Upraszcza to komunikację i ogranicza rozpowszechnianie nieprecyzyjnych pojęć.
Dla pediatry praktyczny wniosek jest prosty: bezpieczeństwo nad wodą należy omawiać, zanim rodzina rozpocznie sezon urlopowy. Krótka, dostosowana do wieku i sytuacji pacjenta rozmowa może ujawnić zagrożenia, których opiekunowie wcześniej nie brali pod uwagę.
Na podstawie: